~Kolęda OnLine~

 

Microsoft, Universal Music Polska i onet.pl prezentują: 

Anna Maria Jopek
"DZISIAJ Z BETLEYEM"

 

 

aranżacje: Paweł Betley
Anna Maria Jopek: głosy prawie wszystkie
Paweł Betley: prawie wszystkie instrumenty
 
oraz gościnnie:
Jeremi Przybora - głos Jeremiego Przybory
Stanisław Jopek - głos Stanisława Jopka
Marek Napiórkowski - gitara w Bóg Się Rodzi
 
a także:
Agnieszka Betley i Janusz Szrom - głosy w Gdy śliczna Panna
po raz pierwszy na kompakcie:
Franio Kydryński: głos niewinny w Mizerna Cicha

 

"Cieszę się, że nasze kolędy zostaną wydane u progu roku 2000. Płyta jest podsumowaniem wielu moich muzycznych poszukiwań, jest grą w wyobraźni ukształtowanej przez lata studiów muzyki klasycznej; jest wypadkową wielu fascynacji, także muzyką jazzową i popularną. Łączy gatunki a zarazem wymyka się im. Być może najwłaściwszym słowem na określenie naszej muzyki byłby pastisz, rozumiany jako gra konwencjami z zachowaniem dla nich ogromnego szacunku. To podróż w czasie i przestrzeni."
Anna Maria Jopek
 

Album Dzisiaj z Betleyem jest prawdopodobnie najbardziej niezwykłą płytą świąteczną, jaką nagrano kiedykolwiek. Jest to muzyka duetu. Głos Anny Marii Jopek i nieprawdopodobna muzyczna wyobraźnia obojga - wokalistki i współpracującego z nią od lat aranżera i producenta Pawła Betleya. Każdy z utworów, które znamy w Polsce wszyscy od dzieciństwa uzyskuje tu nową jakość, nasycony muzycznymi pomysłami wykonanymi już nie z mistrzostwem a wręcz z arcymistrzostwem warsztatu. Istotą rzeczy jest pastisz. Pastisz - czyli świadome naśladownictwo stylu charakterystycznego dla danej epoki czy kręgu kulturowego z jednoczesnym błyskotliwym ujawnieniem własnej osobowości twórczej.

 

Anna Maria Jopek i Paweł Betley rozumieją się idealnie i dopełniają tak, że gościnne występy przyjaciół i rodziny stanowią na płycie tego duetu jedynie ostateczne zwieńczenie. Ta muzyka jest dziełem ich dwojga. Kilkunastu głosów, nakładanych jeden po drugim, bez żadnych elektronicznych urządzeń strojących czy harmonizujących - i niezliczonej ilości śladów wirtualnych instrumentów, które "pod uszami Betleya" brzmią nie tylko jak prawdziwe orkiestry. One, zdarza się, brzmią lepiej.

"DZISIAJ Z BETLEYEM"

 

Płytę rozpoczyna pieśń Gdy śliczna Panna [RA], wykonana a capella z gościnnym udziałem dwojga pojedynczych głosów przyjaciół Anny Marii - Agnieszki Betley i Janusza Szroma. Klasyczna, elegancka, krótka forma, lecz za chwilę już utwór(w pewnym sensie tytułowy), Dzisiaj w Betlejem [RA] przywołuje nastrój z Cesarsko-Królewskich Austro-Węgier przełomu wieków, ze ślizgawek w pałacu Schoenbrun. Piętrzące się modulacje mało komu z nas pozwolą przy wigilijnej kolacji nadążyć naszymi głosami za harmonią popularnej kolędy. Jopek w finale zamienia się w chór gospodyń góralskich, tutti orkiestry, jak śnieżna zawieja zabiera wszystkich ze sobą. Mędrcy świata Monarchowie [RA] zbudowani są wokół takiej rytmicznej figury, że po jakimś czasie nawet sam Betley nie umie policzyć tu taktów, a jednak majestatycznie suną do przodu przy dźwiękach szkockich piszczałek, dud i kotłów. Bracia Patrzcie Jeno [RA] sięgają do tradycji swingowo-barowej. Oryginalny flet irlandzki rozpoczyna balladę Jezus Malusieńki [RA] , pierwszy utwór, jaki kiedykolwiek Anna Maria nagrała ze swoim tatą Stanisławem, legendarnym solistą zespołu Mazowsze. To tu też pojawia się prawdziwe arcydzieło emisji głosu Anny Marii - chór chłopięcy, nazwany przez jej męża "Warszawskimi Słonikami"... Z Narodzenia Pana [RA] przypomina co bardziej sędziwym z nas atmosferę renesansowych salonów, na które w najmniej spodziewanym momencie wdzierają się zastępy bałkańskich babin wyśpiewując wniebogłosy. Bliskowschodnie cytaty rozpoczynają barokowe preludium Lulajże Jezuniu [RA] ale już za chwilę temat W Żłobie Leży [RA] skrzy się harmonicznie jak cały zbiór preludiów i fug. Przechodzi kolejne metamorfozy, by stać się wreszcie pełną, wielogłosową kolędą, jaką można usłyszeć w czasie świąt w każdym kościele z dobrą orkiestrą i chórem żarliwych parafian. Bóg się Rodzi [RA] - ta radosna pieśń niesie nas pod otwarte ramiona Chrystusa z Corcovado, świętej góry Rio de Janeiro. Gościnnie występujący tu stały gitarzysta Anny Marii - Marek Napiórkowski w fenomenalnej formie przejmuje stylistykę Oscara Castro Nevesa, by pomknąć potem do finału w wirtuozerskich solówkach z pochodami oktaw, jakich nie powstydziłby się nawet Wes Montgomery.

 

Gdy Się Chrystus Rodzi [RA] : Jopek komentowała ten utwór jako najtrudniejsze wyzwanie całej sesji, bowiem rzadko śpiewa w stylu klasycznym. Bas pożyczony od Johna Pattitucci na chwilę łamie tę konwencję, ale zaraz Jopek tak piętrzy kontrapunkty chórów, że pozostajemy w filharmonii. To tu pojawiają się prawdziwe perły - głosy chłopięce inspirowane Requiem Gabriela Faure. Hej w Dzień Narodzenia [RA] to rześki temat z mocnym, pozostającym w pamięci akcentem na 3 w rytmie na 3/4. W pół pogańska, wzorowana być może na Strawińskim instrumentacja nadaje utworowi niezwykły charakter, wymykający się jednoznacznej definicji. W finale znajdujemy być może najpiękniejszą pieśń płyty. Mizerna Cicha [RA] jest ukłonem w stronę obu drugich części fortepianowych koncertów Chopina, wzruszająca w swoich rubatach i kulminacjach. Powraca Stanisław Jopek i dalekie, anielskie chóry (zgrane może ciut za daleko w "nasze miłowanie..."). W kodzie wystąpił też, wówczas paromiesięczny syn Anny Marii - Franio. Przecież czas kolędowania to czas dla najbliższych. Na Całej Połaci śnieg [RA] ) to nadzwyczajny duet z Jeremim Przyborą, drugą kolęda napisana wspólnie z Marcinem Kydryńskim. Ostatnie słowa to przypomnienie w innej wersji otwierającej płytę ślicznej Panny - a potem już tylko ginące w śnieżnej nocy dzwoneczki na oszronionej sierści zaprzężonych do sań koników ...

 

fotografie: Tomasz Sikora
ilustracja: Tomasz Broda
okładka płyty: Studio VanArt

 

Kolęda OnLine

1999 - koleda@kdm.pl